Sztafety z naszymi czterystumetrowcami z kwalifikacjami olimpijskimi

To były niezwykłe emocje podczas World Relays na Bahamach! Sztafety mieszana 4×400 m i mężczyzn 4×400 m, których połowę składu stanowili czterystumetrowcy AZS Łódź Maksymilian Szwed i Kajetan Duszyński, wywalczyły kwalifikację olimpijską do Paryża.

Sztafeta mieszana 4×400 m zapewniła sobie awans na igrzyska już w biegu eliminacyjnym. Eliminacje sztafet mieszanych 4×400 m otworzyły rywalizację w Nassau i od razu zapewniły nam w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu niesamowite emocje. Podopieczni trenera Krzysztofa Węglarskiego nie zawiedli pokładanych w nich nadziei. Na pierwszej zmianie pobiegł Maksymilian Szwed, który uzyskał trzeci czas – 45,96 s. Później świetnie spisała się Iga Baumagrt-Witan, utrzymując czołową pozycję Polaków. Na trzecim odcinku Kajetan Duszyński zachował siły na finisz i przekazał jako pierwszy pałeczkę Natalii Kaczmarek, która dopełniła dzieła. Polacy wygrali swoją serię z czasem 3:13.53 i mogli cieszyć się z kwalifikacji olimpijskiej!

– Odczuwałem największy stres w mojej karierze, ale wraz z wystrzałem startera on zniknął i dostałem przypływ sił – relacjonował swój start Maks. – Cieszę się, że nie poniosło mnie na początku i nie zacząłem się ścigać. Czuję, że to był dobry bieg i jestem usatysfakcjonowany. Marzenia się spełniają. Jestem przeszczęśliwy.

– Przed startem ciężko było się tutaj czegoś konkretnego spodziewać. Nie było wiadomo jak kto jest przygotowany. Pierwsze dwie zmiany Maksa i Igi ustawiły nam bieg. My z Natalią postawiliśmy tylko kropkę nad „i” – podsumował bieg Kajetan.

Sztuka awansu na igrzyska w eliminacjach nie udała się męskiej sztafecie 4×400 m, którą w sobotę kończył Kajetan Duszyński. W niedzielnym repasażu panowie pokazali jednak, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Zadanie było niełatwe – zajęcie pierwszego lub drugiego miejsca w swoim repasażu. Podobnie jak w sztafecie mieszanej 4×400 m na pierwszej zmianie wystąpił Maksymilian Szwed, któremu zmierzono drugi czas. Świetnie pobiegł Mateusz Rzeźniczak, dzięki czemu Polacy znajdowali się w ścisłej czołówce. Kontaktu z nią nie stracił Igor Bogaczyński. Oddelegowany do kończenia wyścigu Kajetan Duszyński wykazał się ogromną wolą walki, na ostatniej prostej wyprzedził Zambijczyka i jednocześnie skutecznie odparł atak Czecha. Polski zespół skończył bieg na drugim miejscu i mógł cieszyć się z kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Paryżu!

– Szczerze mówiąc moja forma nie jest najwyższa, ale miałem bardzo dużo perypetii. Cieszę się, że tu byłem w stanie przygotować się na tyle, żeby reprezentować Polskę. Mam nadzieję, że jeszcze do sezonu podszlifuję formę, bo mam duże braki w treningu – powiedział po biegu Kajetan Duszyński. – Zawsze będę zostawiał serce na bieżni. Niezależnie od tego w jakiej jestem dyspozycji, trzeba dawać z siebie 110% i dzisiaj nie było inaczej – dodał.

– We wczorajszym biegu sztafety mieszanej 4×400 m bardzo się stresowałem. „Przetarłem się” jednak fizycznie i psychicznie i dzisiaj czułem się dużo lepiej. Od początku do końca biegu miałem dużo sił. Jestem naprawdę zadowolony ze swojego i chłopaków występu – podsumował wyścig Maksymilian Szwed.

Serdecznie gratulujemy zawodnikom i trenerowi Krzysztofowi Węglarskiemu! Już w połowie maja obu naszych czterysumetrowców będziemy mieli okazję dopingować w Polsce podczas startów indywidualnych.